To, co masz na talerzu, jest jednym z najbardziej obiecujących
Przynieśli mu talerz pomarańczy, przeciął jedną na pół, a kiedy wyglądała na zakrwawioną, bardzo niepomarańczową, szkarłatną ze smugami, pomyślał, że jest zgniła, odsunął ją na bok, spróbował innego i widząc ten sam nieznajomy wygląd pominięty deser. W końcu dowiedział się, tak jak ja, że czerwone pomarańcze są nawet lepsze niż całkowicie pomarańczowe odmiany, na których dorastaliśmy, z bardziej złożonymi smakami niż jagody i dużą ilością antocyjanów (świetny przeciwutleniacz).
Trzy odmiany sycylijskich czerwonych pomarańczy mają oznaczenie IGP (chronione geograficzne) i są uprawiane w prowincjach Katania, Syrakuzy i Enna. Tarocchi mają cienką skórkę i różnobarwne pomarańczowe i szkarłatne miąższ, uważane za najdoskonalszy wyraz czerwonych pomarańczy. Sanguinelli mają skórkę z czerwonawym rumieńcem, a miąższ jest mniej lub bardziej poprzetykany szkarłatem. Oba są dość łatwe do znalezienia we Włoszech przez całą zimę i do wiosny.
Wyciskam sok i kroję pomarańcze na deser i podaję je zwykłe lub polane startą czekoladą, posiekanymi orzeszkami pistacjowymi lub słodzoną ricottą.
Moim ulubionym jest trudne do znalezienia Moro, dostępne tylko przez kilka zimowych miesięcy, które ma https://produktopinie.top/ grubą, gładką skórkę z delikatnym rubinowym cieniowaniem po jednej stronie, miąższ od ciemnopomarańczowego do ciemnofioletowego i więcej przeciwutleniaczy (ponieważ są bardziej czerwone). Zamawiam etui z Il Biviere i czuję się pozytywnie zamożny, kiedy przyjeżdżają. Wyciskam sok i kroję pomarańcze na deser i podaję je zwykłe lub polane startą czekoladą, posiekanymi orzeszkami pistacjowymi lub słodzoną ricottą. Robię sałatkę pomarańczową z koprem włoskim i cebulą oraz sycylijską Nicoletty gelo. Całość dopełnia ceramika sycylijska, zakupiona przed laty w firmie Panarello Antiques w Taorminie.
Znalazłem kilka źródeł w USA dla czerwonych pomarańczy (spójrz na przykład tutaj lub tutaj), ale nie wiem, czy są tak wspaniałe jak moje sycylijskie czerwone. Daj mi znać, jeśli je wypróbujesz.
Zdjęcie: fortes/flickr
Kradniemy je.
Przyjaciele często mnie pytają, "Skąd czerpiesz pomysły na nowe smaki lodów?" a odpowiedź jest zazwyczaj taka, że je kradniemy. Kiedyś poprawił mnie facet od marketingu. "Powinieneś powiedzieć, że je sobie przywłaszczasz." To również prawda, a może to tylko dwuznaczność.
Kilka smaków, takich jak wynalezione przez Adama Simhy lody Burnt Caramel, jest wynikiem szczęśliwych wypadków, takich jak dobrze znane przypadkowe odkrycie przez 3M karteczek samoprzylepnych. [Od kuratora: Burnt Caramel to najlepszy istniejący smak lodów, jak pisałam w tym artykule z Atlantic, który zawiera nawet przepis, który go przybliża. Adam Simha przeszedł do jeszcze bardziej twórczych zajęć, w tym do ręcznego znakowania noży, o czym pisałem tutaj. Obecny producent lodów mieszkający w Toscanini’s, Kevin Rafferty, wykonuje szczególnie godną podziwu pracę, uruchamiając każdy alarm przeciwpożarowy w okolicy, co jest warunkiem uzyskania odpowiedniego głębokiego smaku.]
Dark Chocolate rodzi belgijską czekoladę i mokkę, a następnie głęboką czekoladę i czekoladę słodową.
Popularne są aromaty zawierające orzechy winogronowe, które są wynikiem wizyt w supermarkecie, które odwiedziłam po otwarciu firmy w 1981 roku. Szukałam wszystkiego, co wytrzymałoby nawet zamrożenie w śmietanie. Większość zbóż zamienia się w papkę, ale orzeszki z winogron są niezniszczalne, a kiedy zacząłem tworzyć smak, dowiedziałem się, że odkryłem na nowo pudding z orzeszków winogronowych, który jest tak popularny w północnej Nowej Anglii i wschodniej Kanadzie, oraz lody z orzechów winogronowych na Jamajce bardzo tęsknię po przeprowadzce do Bostonu.
Prawdopodobnie większość smaków to riffy na istniejących smakach. Wszystko może zawierać kawałki czekolady i prawie wszystko. Jest zwykły stary kawał czekolady, kawał czekolady ze słodu, kawał czekolady, kawa czekolada kawy, kawał czekolady bananowej i kawał miętowej czekolady. Jeśli używasz czekoladowych ciasteczek kanapkowych, takich jak Oreo lub naszego wyboru, Hydrox, możesz spróbować waniliowych ciastek kanapkowych, takich jak Vienna Fingers lub Pepperidge Farm. Dark Chocolate rodzi belgijską czekoladę i mokkę, a następnie głęboką czekoladę i czekoladę słodową oraz czekoladę miętową i gianduię i czekoladę z masłem orzechowym i czekoladą bananową.
Wszystkie nasze południowoazjatyckie smaki powstały dzięki sugestiom klientów. Przed laty profesor z Harvardu wprowadził nas na tę drogę, proponując lody Saffron i Khulfee. Inni klienci z Azji Południowej pomogli nam ulepszyć wszystkie te smaki.
Włoskie smaki, takie jak Nocciola i Gianduia, były nieuniknionym rezultatem podróży do Włoch. Nadal staramy się, aby smak ryżu był tak dobry, jak kiedyś w Vivoli we Florencji. Katedry i lody reprezentują szczyty włoskiej kultury.
Znajomy wrócił z Japonii z batonikami Kit Kat z zieloną herbatą, więc zaczęliśmy zamrażać i kroić batony Kit Kat i zaczęliśmy zwracać uwagę na odmiany Kit Kat w Japonii. Doprowadziło to do lodów Malted Kit Kat i białej czekolady z cytryną. Zielona herbata Kit Kat została wyjaśniona jako przekąska podana uczniom podczas egzaminów ze względu na kalambur, który tłumaczy się jako "Uczyc się uczyć się." Niedawno otrzymałem artykuł w angielskiej gazecie o japońskich batonach Kit Kat i polecam go wszystkim.
Producenci lodów przeglądają także witryny internetowe innych producentów lodów, restauracji, szefów kuchni, cukierników i cukierników i przyszło mi do głowy, że niektóre z tego, co robią wyrafinowani cukiernicy, będą dobrze sprawdzać się w lodach, w tym użycie soli , ostre papryczki oraz zaskakujące przyprawy i zioła. W rzeczywistości, jeśli chcesz bawić się w domu, możesz kupić batony Kit Kat i posypać je niezwykłymi solami i różowym pieprzem. Jest to znacznie tańsze niż pójście do Pierre Hermé w Paryżu.
Zdjęcie autorstwa Svadilfari/FlickrCC
Czerwona fasola z Luizjany dla snowboardzistów, szwajcarskie rösti dla narciarzy, chińska zupa dla mistrzów łyżwiarstwa figurowego — te narodowe kuchnie z krajów, które zdobyły złote medale, są idealne do przekąsek podczas oglądania Igrzysk Olimpijskich w 2010 roku. ROZPOCZNIJ POKAZ SLAJDÓW>>"
Zdjęcie dzięki uprzejmości Aubin Pictures
Spośród wszystkich dokumentów agroekspozycyjnych, od Super rozmiar mnie do Żywność, Inc., Co masz na talerzu jest jednym z najbardziej obiecujących. Wyreżyserowany przez Catherine Gund i opowiadany przez jej córkę Sadie Hope-Gund i najlepszą przyjaciółkę Sadie, Safiyah Kai Riddle, Co masz na talerzu to optymistyczny film, który nie bagatelizując wyniszczającego wpływu przetworzonej żywności na nasze zdrowie, daje widzom nadzieję i rozwiązania na alternatywną przyszłość.
Podobnie jak dwie miejskie Nancy Drews, dziewczęta z szóstej klasy przemierzają Nowy Jork, wypytując przyjaciół i rodzinę o ich wiedzę o jedzeniu i rolnictwie (lub jej braku), przeprowadzając wywiady z działaczami na rzecz sprawiedliwości żywnościowej, takimi jak Anna Lappé i Bryant Terry, oraz przedstawiając polityków i opinię publiczną. urzędnicy ds. żywności szkolnej na miejscu. Podróżują również na północ, aby odwiedzić rodzinne gospodarstwa ekologiczne, wyszukują targowiska rolników w Harlemie, które przyjmują bony żywnościowe, i rozkładają przekąskę o smaku cebuli znaną jako Funyun. (Wskazówka: nie zawiera cebuli.)
Wyobraziłem sobie rolnictwo tak, jakby żmudne i trudne… To trudne, ale zabawne. Nie spodziewałem się, że będzie tak fajnie."
W ten sposób obie dziewczynki omawiają pojęcia, które mogą nie być znane przeciętnemu amerykańskiemu nastolatkowi — mile żywnościowe, syrop kukurydziany o wysokiej zawartości fruktozy, związek między sztucznie tanią przetworzoną żywnością a otyłością u dzieci (nie wspominając o cukrzycy typu 2) — w zabawny, nie kaznodziejski sposób.
"Rzecz w filmie," Riddle powiedział mi niedawno, "jest to, że tak naprawdę nie mówimy ludziom, jak mają jeść. Poczułbym się jak hipokryzja, gdybym powiedział komuś: „Nie jedz tego”. Mówiliby: „Nie jesteś moją mamą!”."
Najwyraźniej dziewczyny są zdrowymi jedzącymi. Przed rozpoczęciem filmu Hope-Gund powiedziała mi: "Co wieczór jedliśmy sałatki i takie tam." Ale nie zamierzają zrezygnować z domowych ciasteczek lub ciastek. (Jej ulubieniec Michaela Pollana "zasady żywieniowe": "Jedz wszystkie śmieciowe jedzenie, które chcesz, pod warunkiem, że sam je ugotujesz." Słabością Riddle są zapiekane ziemniaki jej mamy i kupione w sklepie precle). Podczas kręcenia filmu dziewczyny dowiedziały się o rolnictwie wspieranym przez społeczność (CSA) i zgłosiły się do udziału.
Jednym z najsłodszych momentów w filmie jest wywiad z rodziną Aniołów, która mieszka na Brooklynie i gospodaruje na wynajętej ziemi na północy stanu. Rodzina wyraźnie walczy o utrzymanie, sprzedając swoje organiczne produkty na targowiskach miejskich rolników, ale oni uwielbiają pracować na roli i wierzą w to, co robią. Starszy ojciec Any Angel był rolnikiem i co roku przyjeżdża z Meksyku, aby pomóc przy żniwach. Ich entuzjazm jest zaraźliwy.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Aubin Pictures
"Wyobraziłem sobie rolnictwo tak nudne i trudne," Riddle mi powiedział. "Jest ciężko, ale jest fajnie. Nie spodziewałem się, że będzie tak fajnie."
Pod koniec filmu jednym z celów Sadie i Safiyah jest pomoc rodzinie Aniołów w zorganizowaniu CSA, aby mogli uzyskać bardzo potrzebną gotówkę z góry, na początku żniw.
"Zrobiliśmy to w zeszłym roku w Sąsiedzkiej Szkole," mówi Catherine Gund. "Było 30 rodzin i dwie klasy." Ale jeszcze bardziej ekscytujące jest to, że pieniądze z tych 30 akcji CSA pozwoliły Aniołom spełnić ich marzenie o zakupie własnej ziemi.
"Kupili 10 akrów, mówi Gund. "Połączyliśmy ich z Just Food, które również załatwiło im drugie CSA na Brooklynie. A teraz będą mieli kurczaki, będą jajka i jakiś rodzaj owoców."
"To była moja ulubiona rzecz w filmie," mówi Riddle. "Wow – rzeczywiście to zrobiłem."
„Co masz na talerzu” jest pokazywane na kanale Discovery Channel „Planeta Green”. Kliknij tutaj, aby zobaczyć seanse w Twojej okolicy, a tutaj, aby zobaczyć zwiastun."
Zdjęcie autorstwa niseag03/FlickrCC
Post Zeke’a skłonił mnie do podsumowania liczby marek mieszanek gorącego kakao i gorącej czekolady, które mam w ciągłej rotacji. Było dziewięć, nie licząc trzech marek proszku kakaowego, które mam. Naprawdę nie opłaca się rezygnować z nowej marki, gdziekolwiek można ją znaleźć – a jak pokazuje pięć interesujących rodzajów Zeke’a, gdy niekończące się śniegi Syberii na Potomac, jak niedawno James Fallows nazwał Waszyngton, jasno pokazuje, że są o wiele bardziej dostępne teraz niż wtedy, gdy zaczęła się moja własna obsesja.
Większość z nich zawiera teraz prawdziwą czekoladę zamiast cukru, kakao w proszku i suszonego mleka w proszku – zwykłe składniki i oczywiście cukier jest na pierwszym miejscu. W ciągu kilku sekund stażystka z Atlantic, Suzanne Merkelson, przedstawiła mi ten przegląd popularnych marek:
Oto losowe próbki gorących mieszanek czekoladowych: Ghirardelli Chocolate Hazelnut: 75% cukru Swiss Miss Rich Chocolate: 72% cukru Nestle Rich Chocolate: 67% cukru Nestle Hot Cocoa z mini piankami: 65% cukru Swiss Miss French Vanilla: 64% cukru Swiss Miss, mleczna czekolada bez dodatku cukru: 45% cukru Średnia (nie wliczając "bez dodatku cukru" rodzaj) 68,6%
Ciekawe, że "bez dodatku cukru" Wpis Swiss Miss z mleczną czekoladą, nie? W każdym razie, kupując mieszanki, kupujesz cukier, zwykle słabe kakao w proszku – i pamiętaj, że wbrew intuicji "holenderski" kakao w proszku wygląda ciemniejszy i bogatszy, ale w rzeczywistości jest słabszy w smaku – i kilka emulgatorów i sztucznych aromatów, ogólnie waniliny.
Mam prawie nieograniczoną tolerancję na cukier i dość niewytłumaczalną miłość do proszku kakaowego w połączeniu z obojętnością/niechęcią do prawdziwej czekolady (likier kakaowy plus masło kakaowe), więc mogę znosić miksy z większą radością niż większość. Partia Zeke’a odzwierciedla nowy styl dodawania czekolady do mieszanek gorącej czekolady, co sprawia, że jest to gorąca czekolada, a nie gorące kakao.
Jest to francuski styl, którego uosobieniem jest Ladurée, ojczyzna makaroników, i powód, dla którego gorąca czekolada została na nowo zdefiniowana w tym kraju, gdy Maury Rubin z nowojorskiej City Bakery i inni zaczęli topić czekoladę w śmietanę i podawać, cóż, gorący ganache. Nadal kieruję się prosto na gorącą czekoladę (i domowe pianki, kolejny narodowy trend, który Rubin może pochwalić się popularyzacją) i rogaliki z precelkami w City Bakery, ale generalnie je rozcieńczam, ponieważ picie gorącej śmietany, a nie mleka, jest czymś w rodzaju sportu mistrzowskiego . Jeśli masz ochotę na maraton, wypróbuj filiżankę gorącej czekolady LA Burdick’s, która, jak wskazuje Zeke – i bostończycy, którzy zakochali się w niej, gdy czekoladnik z New Hampshire otworzył kilka lat temu sklep w Cambridge – jest pełnym posiłkiem.
Mieszanka Angelina, którą Zeke uważa za odrobinę lepszą niż szwajcarska Miss, była moim własnym wprowadzeniem do gęstej gorącej czekolady w nowym stylu z sakiewki i przez lata zlecałem mojemu bratu i siostrzenicy, którzy dojeżdżali z Paryża do Nowego Jorku, aby mnie przywieźli. z powrotem bordowe metalowe torby. Namówiłem nawet Ariego Weinzweiga, żeby zabrał go do Zingermana, ale przesyłki były najwyraźniej nieregularne, więc zaczął sprzedawać jedną z wielu mieszanek, które zaczęły pojawiać się w podobnym bogactwie: czekolada Rovira a la taza amargo, którego ładnie zaprojektowany sztywny papierowy woreczek mówi, że jest zapakowany w Barcelonie.
Marki, o których wspomina Zeke, na przykład Vosges, stają się tutaj coraz bardziej dostępne i podążają za modelem masy kakaowej; kilka marek, które mam, to Teuscher, również jedna z pierwszych sprzedawanych tutaj mieszanek w stylu Angeliny; Marie Belle Aztec z popularnego i stylowego sklepu Soho; Barbero, od włoskiego piemonckiego rzemieślnika produkującego jedyne czekoladki, które kocham, ciemne i dymne ze świeżo prażonych orzechów laskowych, które rosną w pobliżu Cherasco, artystycznego miasteczka na wzgórzu, w którym znajduje się kręty sklep w stylu Art Nouveau; i czekoladową truflę z farmy Silly Cow, w uroczej małej butelce mleka, która muczy Vermont (nie dosłownie, ale prawie).
Ale moją ulubioną gorącą czekoladą wciąż jest gorące kakao, tak jak robią to Włosi, gdy nie są pod wpływem Francji, jak wszyscy w regionie Piemontu. A najlepsze, jakie znalazłem, to substytut nierafinowanego brązowego cukru trzcinowego zamiast zwykłej dawki drobno zmielonego cukru buraczanego bez smaku: Les Confites a l’Ancienne, od francuskiego dostawcy, który eksportuje dość szeroko. A mocne, ledwo słodkie, gorące kakao zagęszczone sekretnym składnikiem to wciąż najlepszy sposób na jego przyrządzenie. Oto jak pisałem o tym dawno temu w The Atlantic:
Używając proporcji u Ady Boni Talismano della Felicita, włoski Radość gotowania, Opracowałem ogólną formułę gorącej czekolady. Możesz przygotować podwójne lub potrójne porcje suchych składników i przechowywać mieszaninę w słoiku, a następnie dodać jedną trzecią do pół szklanki mieszanki na szklankę płynu.
Aby przygotować dwie obfite lub cztery skromne filiżanki, w rondlu wymieszaj pół szklanki kakao w proszku, jedną łyżeczkę mąki kukurydzianej lub maranta, jedną trzecią szklanki cukru i pół szklanki wody, włączając lub wyłączając niski płomień— rozpuści się w obie strony po około trzydziestu sekundach. Dodaj pół szklanki więcej wody i szklankę mleka, dowolnego rodzaju. Mieszaj na małym lub średnim ogniu przez około dziesięć minut, zdrapując spód, aby zapobiec przypaleniu, aż mieszanina zgęstnieje. Chciałbym polecić nabranie części suchej mieszanki z kanistra, wymieszanie jej z wodą lub mlekiem i włożenie kubka do kuchenki mikrofalowej na minutę lub dwie. Ale za każdym razem, gdy próbowałem przygotować gorące kakao w kuchence mikrofalowej, bez względu na to, ile miejsca zostawiłem w filiżance, kipi się i robi bałagan. Myślę, że mój przepis zapewnia idealny ciemny napar, który można popijać z małych filiżanek (odpowiednie filiżanki czekoladowe mają wielkość gdzieś pomiędzy demitasse a filiżanką). Aby nadać płynowi bardziej znajomą konsystencję, po prostu dodaj kolejną szklankę gorącego mleka lub po pół szklanki wody i mleka.